Siłownia

Siłownia

Blog Fitnes i Siłownia

Siemka ( ͡° ͜ʖ ͡°) Wiem, że wykop to nie jest z założenia blog, choć pewnie nie ma problemu by go tak wykorzystać. Nazywam się Oskar (imie zmyślone), mam 28 lat (to akurat prawda) i doprowadziłem się na dno zaniedbując praktycznie wszystkie sfery życiowe poza karierą. Ale może od początku. Nieco ponad dwa lata temu rozstałem się z moją dziewczyną. To właśnie wtedy podjąłem decyzję, że chcę zostać programistą. Był to zawód który nie tylko mi się podobał, dawał fajne perspektywy, zarobki, ale był też kompatybilny z moimi studiami – informatyką – na których byłem studentem II roku. W końcu miałem warunki by to zrobić, miałem czas na naukę, którego dotychczas mi brakowało, bo większość czasu spędzałem z partnerką. Cel udało mi się zrealizować trochę ponad pół roku po rozstaniu i do dnia dzisiejszego (z lekką przerwą spowodowaną pandemią, zawieszeniem projektu, zwalnianiem stażystów itp) ciesze się zawodem programisty. Jednak sporo mnie to kosztowało. W trakcie kiedy uczyłem się, by dostać pracę, uczyłem się, by tej pracy nie stracić, realizowałem poboczne projekty, pisałem pracę inżynierską itp strasznie się zaniedbałem. Ze zdrowego trybu życia który prowadziłem wcześniej nie zostało dosłownie nic. Rower którym dojeżdżałem do pracy zamieniłem na samochód, pracę fizyczną na pracę siedzącą, a wieczorne wyjścia na rower ze znajomymi na wieczorne siedzenie przed kompem i dalszy rozwój. Dziś jestem człowiekiem mocno zaniedbanym. Mam 15kg nadwagi i problemy z kondycją. Ogromny stres jaki przeżyłem na całym etapie zostawania programistą wywołał we mnie nerwicę i stany lękowe. Pojawiły mi się nawet problemy, których nigdy nie miałem, np problemy z potencją i bezsenność, a ostatnio wychodząc z toalety zauważyłem, że po wysikaniu kilka kropel zostaje mi na bokserkach – tzn już nawet takie podstawowe rzeczy jak praca mięśni – w tym przypadku mięśni dna miednicy (potocznie zwanymi kegla) została gdzieś zaburzona przez mój zjebany, siedzący tryb życia. Była to dla mnie czerwona lampka, że czas w końcu zadbać o siebie. W końcu mam już pracę, którą chciałem, zarabiam w niej całkiem niezłe pieniądze, nie muszę już się tyle uczyć, nie muszę już się tyle stresować sytuacją na rynku pracy dla juniorów itp. Jako, że idzie zima, postanowiłem, że rozpocznę sobie pisanie czegoś blogo-podobnego o zmianach jakie wprowadzam w swoje życie, by w ciągu najbliższych 200 dni wyjść z tego eksperymentu jako człowiek zdrowy, wysportowany, mniej znerwicowany, mniej zestresowany i więcej potrafiący w dziedzinie programowania :) Swoją pracę nad sobą chciałbym podzielić na kilka filarów. – Ćwiczenia – Nauka programowania – Relaksacja – Zdrowe odżywianie Ćwiczenia obejmowały by oczywiście mięśnie dna miednicy – bo chciałbym wrócić do 100% formy Czytaj dalej...

Read more

Słuchajcie bo ja mam trochę dość borsuka na tagu. Znaczy się go lubię, ale z gówna bata nie ukręcisz. Pod spodem wymieniam argumenty, dlaczemu nie warto go słuchać: -Borsuk to persona, która nawet nie potrafi wymienić swojej ksywy, bo jest w niej „rrr” -był gruby, potem chudy i znowu gruby -przypomina Grzegorza Halamę -ładuje w dupę specyfiki z neta a nie darkneta -grał dużo w gry kąkuterowe i jego sylwetka przypomina sylwetkę krzesła gejmingowego -jego plany sylwetkowe są ukierunkowane w celu utrzymania jego Ukraińsko-żydowskiej rodziny w dobrobycie -gnój nie czyści klawiatury -wyglada gorzej niż połowa tagu nie bierąca kasy -jego okrzyki mocy odbijają się mocniej niż kabanos w siedmiu wyspach z orlenu -ogolnie nie polecam -jak chcecie zdrową dietę i plan to zapraszam na priv #mirkokoksy #mikrokoksy #silownia Na końcu wklejam swoje stare foto: bez pomocy kasahary Czytaj dalej...

Read more

Po ostrej gównoburzy na tagu postanowiłem uderzyć pięścią w stół i wziąć się za siebie. Nie chcę już trenować kulturystyki – podążanie za piękną sylwetką od wczoraj wydaje mi się puste i bezsensowne (w końcu i tak dociąłem już na tyle mocno, że nie ma sensu ciągnąc tego dalej). Myślę nad Trójbojem. Sport jest to piękny, a plakat z Kyriakosem powiesiłem właśnie przed chwilą – na suficie – tak, ażeby widzieć go w trakcie leżenia (regeneracji). Jak wiadomo – dieta. Czas poprawić jedzenie bo co to jest 1kg kury i 2 worki ryżu… Wstępnie ustaliłem: 5kg mięsa (różnego np: mielone drobiowo-wołowe, wątróbka, kurczak – czasem kaszanka) 1000g węglowodanów – muszę mieć energię więc pewnie będę robił ziemniaki puree zblendowane z czokoszokami. Tłuszcze – no tłuszcze same mi urosną od nadwyżki kcal więc jakby nie muszę Wam tego nawet tłumaczyć. Odstawiłem całkowicie cardio – każdy gram masy będzie mi potrzebny żeby generować ogromne napięcie i wypierdalać kosmiczne ciężary. Postęp będzie oparty o Progressive Overbloat – im większy bebzun tym łatwiej będzie mi legalnie skrócić ruch – proste. Co do cyklu… Miałem zejść ale skoro będę silnym chłopcem to potrzebuję wspomagania jak tlenu, a więc na początek delikatnie: 1 – x 1000mg Test C e7d 1 – x 500mg NPP e7d 1 – 16 300mg Anapolon ed 1 – x 100mg Trenu A ed Myślę, że coś tam spuchnę. Poradźcie coś jeśli macie jakieś pomysły. #sterydy #mikrokoksy Czytaj dalej...

Read more